26.9.11

Mam na imię Victoria, tłumaczenie: Olga Zasępa-Bietti



Ukazała się bardzo ważna dla mnie książka. Zapraszam do lektury.

Lata 70. i 80. w Argentynie to czas najkrwawszej dyktatury w historii kraju. Ponad 30 tysięcy ludzi zostało aresztowanych, uwięzionych, wielu zniknęło bez śladu. Ci ostatni dostali etykietkę desaparecidos. Wśród nich były przyszłe matki. Junta wojskowa wobec nich przyjęła wyjątkową politykę – zabijano je dopiero po narodzinach dziecka, a niemowlęta anonimowo oddawano do adopcji rodzinom „dobrze widzianym politycznie”.
27-letnia Analia, zaangażowana w ruch walczący o prawa człowieka w Argentynie, dowiaduje się, że jej ojciec jest oskarżony o torturowanie więźniów politycznych. Ta wstrząsająca wiadomość jest tylko początkiem całej serii odkryć, które zmienią jej życie. A kluczem do nich jest imię „Victoria”.
Autorka Mam na imię Victoria. Zaginione dzieci Argentyny poruszająco opowiada o uwikłaniu w kłamstwach i o odkrywaniu sekretów rodzinnych, o mierzenia się z ukrywanymi faktami z historii swego kraju i o udziale w niej najbliższych.

Książka jest także niezwykłym, pełnym realiów dokumentem opisującym jeden z najtrudniejszych rozdziałów w dziejach Argentyny, dającym obraz ceny, którą do dziś płaci wielu jej mieszkańców. To także głęboko ludzka deklaracja wiary w prawdę i przebaczenie.
Victoria Donda – najmłodsza członkini argentyńskiego parlamentu, mieszkanka Buenos Aires, aktywnie działająca na rzecz ruchu o prawa człowieka.

Dostępna m.in. w Empiku.